Urodziłem się w Będzinie, z którym związałem całe dzieciństwo i dorosłe życie

Zawodowo​

Z zawodu jestem nauczycielem i odkąd pamiętam zawsze chciałem nim zostać. W latach 2003-2019 pracowałem w Szkole Podstawowej nr 2 w Będzinie na osiedlu Zamkowe. Krótko pracowałem też w będzińskiej Szkole Podstawowej nr 8 i szkole w Łagiszy.

Uczę historii, wiedzy o społeczeństwie i przygotowania do życia w rodzinie. Od lat realizuję się także w pracy z młodzieżą podczas zajęć pozalekcyjnych. Razem z młodymi ludźmi założyłem Szkolne Koło Debat, w ramach programu „Ślady Przeszłości” opiekowaliśmy się kirkutem na Górze Zamkowej, wspieraliśmy także siatkarzy w  ramach pierwszego w Będzinie klubu kibica, powołałem też do życia Szkolne Koło Fotograficzne i nieformalną grupę twórczą „Będzińskie Perełki”. Bez wątpienia największym moim sukcesem był jednak, działający przy szkole przez piętnaście lat, Klub Absolwenta.

Choć moi wychowankowie nie raz sprawiali mi pewne kłopoty, to dumny jestem z tych młodych ludzi. Dzisiaj wielu z nich jest studentami renomowanych uczelni lub pracuje zawodowo, z uwagą przyglądam się ich sukcesom. Współpraca z młodymi ludźmi dodaje mi energii. Ich kreatywność, optymizm i entuzjazm sprawiają, że czuję się o kilka lat młodszy. Jakim belfrem jestem? To zależy którego z moich uczniów zapytamy. Jedni powiedzą – nauczyciel kumpel, inni – nauczyciel kosa. Ja staram się być po trosze i jednym i drugim.

Samorząd

Obok pracy zawodowej od 2006 roku mam zaszczyt współtworzyć będziński samorząd. Dla mnie to bardziej misja, której pełnienie musi być podparte niemałymi pokładami dobrej energii i nieustannym poszukiwaniem porozumienia, a przy tym konsekwencją i zaangażowaniem w walkę o sprawy miasta i jego mieszkańców.

Rada Miejska Będzina V kadencji (2006-2010)

W latach 2006 – 2010 współtworzyłem bezpartyjny klub radnych Towarzystwa Przyjaciół Będzina. Pracowałem w Komisji Polityki Społecznej i Komisji Doraźnej ds. Analizy i Opiniowania Nazw Ulic i Placów, których pracami miałem zaszczyt kierować.

Rada Miejska Będzina VI kadencji (2010-2014)

Dzięki 429 głosom w 2010 roku zostałem wybrany radnym na kolejną kadencję. Kandydaci TPB zdobyli niemal 20 proc. głosów. Współtworzyłem bezpartyjny klub radnych Towarzystwa Przyjaciół Będzina, pracując w Komisji Polityki Społecznej Miasta.

Rada Miejska Będzina VII kadencji (2014-2018)

W 2014 roku wybieraliśmy miejskich rajców w 23. okręgach jednomandatowych. Dzięki 413. Państwa głosom zostałem wybrany radnym z osiedla Zamkowe, na kolejną – trzecią kadencję. Współtworzyłem bezpartyjny, drugi co do wielkości, klub radnych TPB. Pełniłem funkcję wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej, pracując jednocześnie w Komisji Polityki Społecznej Miasta.

Rada Miejska Będzina VIII kadencji (2018-2022)

 

W 2018 roku wystartowałem w wyborach na prezydenta Będzina uzyskując 19 procent głosów. Nasz bezpartyjny komitet KWW Marcin Lazar osiągnął 12 procent poparcia w wyborach do Rady Powiatu Będzińskiego oraz 20 procent poparcia w wyborach do Rady Miejskiej, w której tworzymy klub radnych TPB. Dzięki 755. Państwa głosom (czwarty wynik w mieście) zostałem wybrany radnym z Gzichowa, osiedla Zamkowe, Brzozowicy, Koszelewa i Ksawery na kolejną – czwartą kadencję. Jestem członkiem Komisji Skarg, Wniosków i Petycji.

Społecznie

Obok pracy zawodowej i samorządowej, sporą część czasu poświęcam pracy społecznej, realizując się w kilku organizacjach pozarządowych. Co daje sporo satysfakcji i jest wspaniałą okazją do współpracy z wyjątkowymi ludźmi. Wśród nich najbliższe memu sercu jest Towarzystwo Przyjaciół Będzina.

Towarzystwo to stowarzyszenie z tradycjami, matka innych organizacji pozarządowych w naszym mieście. Niemal 30 lat jednoczy ludzi ponad podziałami w działaniach dla miasta i jego mieszkańców. Od 2006 roku jestem członkiem Zarządu TPB, w latach 2010-2014 pełniłem funkcję wiceprezesa, a od kwietnia 2014 jestem prezesem Towarzystwa. Koncerty, kwesty, Będzińska Wigilia, publikacje, wernisaże, spotkania autorskie i słynne Czwartkowe Wieczory – wszystkie działania Towarzystwa łączą kolejne pokolenia lokalnych patriotów. Ciekawa mieszanka doświadczenia, aktywności i entuzjazmu to nasza recepta na sukces. Towarzystwo współtworzy ponad 200 osób.

 

Przez lata działem także w Klubie Absolwenta przy szkole na Zamkowym, który powstał w październiku 2003 roku z mojej inicjatywy po to, by młodzi ludzie uwierzyli we własne siły i możliwości, w to, że można i warto robić coś dla innych. Klub Absolwenta przez lata umożliwiał młodzieży skuteczne uczestnictwo w życiu publicznym, pokazywał, że warto podjąć się realizacji pomysłów, które rodzą się w młodych głowach. Taka działalność uczy samodzielności i współpracy w zespole oraz rozwija osobowość młodego człowieka. Do Klubu należało w sumie ponad 300 absolwentów szkoły na osiedlu Zamkowym. Jedni byli tu od początku, inni tylko przez chwilę. Młodzi bohaterowie w żółtych koszulkach!

Rodzina i przyjaciele

Rodzina to jest siła! Kilka słów o moich najbliższych. Zawsze mogłem liczyć na wsparcie rodziny. Jej nestor, mój dziadek – Henryk Wąsik, były wieloletni szef prokuratury w Będzinie, nauczył mnie, że warto interesować się sprawami kraju i „małej Ojczyzny”. Według anegdoty rodzinnej pierwsze wypowiedziane przeze mnie zdanie brzmiało „Dziadzia choć na dzinnik”. Mama Małgorzata jest nauczycielem i do emerytury pracowała w tej samej szkole co ja, a tata Andrzej był lekarzem okulistą, którego wielką pasją była genealogia. W działalności samorządowej potężne wsparcie otrzymuję od stryja Adama. Nasze częste rozmowy o samorządzie, kulturze i polityce niezwykle mnie wzbogacają. Mam także brata Michała, z którym w przeszłości toczyłem nieustanne spory, ale jak widać, człowiek z wiekiem mądrzeje. Na koniec Stefania – bez chwili wahania – kobieta mojego życia. Historyk i historyk sztuki, pracownik naukowy Muzeum Saturn w Czeladzi. Wspaniała, niezwykle mądra osoba, pełna pozytywnej energii i kobiecego ciepła. To za sprawą Stefanki każdy kolejny przeżyty dzień jest tak wyjątkowy. No i jest jeszcze mój największy skarb – córka Konstancja.

 

Najbliżsi to nie tylko rodzina, ale także wszyscy Ci wspaniali ludzie, których spotkałem na mojej drodze, z którymi dane mi było współpracować, żyć, pracować, robić coś dla innych, a przy tym dobrze się bawić. Z piaskownicy i z boiska, ze szkolnej ławy, ze studiów i pierwszej pracy – dziesiątki ciepłych wspomnień, wspólnie przeżytych radosnych chwil w gronie przyjaciół. Dalej koleżanki i koledzy nauczyciele, w tym Ci z Centrum Edukacji Obywatelskiej w Warszawie, organizacji współtworzonej przez najlepszych nauczycieli z całej Polski, którym przyświeca jeden cel – pracować skuteczniej i zmieniać oblicze polskiej szkoły. Dalej moi przyjaciele z organizacji pozarządowych, które współtworzyłem: Pro Europy, Klubu Absolwenta, Towarzystwa Przyjaciół Będzina, Stowarzyszenia Dzieciom Będzina, Stowarzyszenia Kazimierza Wielkiego i Domu Wszystkich Polska. Są to dziesiątki ludzi zaangażowanych w pracę najpiękniejszą, bo z serca i non profit. W działalności samorządowej również dane mi było poznać wielu ciekawych ludzi.Rodzina to jest siła! Kilka słów o moich najbliższych. Zawsze mogłem liczyć na wsparcie rodziny. Jej nestor, mój dziadek – Henryk Wąsik, były wieloletni szef prokuratury w Będzinie, nauczył mnie, że warto interesować się sprawami kraju i „małej Ojczyzny”. Według anegdoty rodzinnej pierwsze wypowiedziane przeze mnie zdanie brzmiało „Dziadzia choć na dzinnik”. Mama Małgorzata jest nauczycielem i do emerytury pracowała w tej samej szkole co ja, a tata Andrzej był lekarzem okulistą, którego wielką pasją była genealogia. W działalności samorządowej potężne wsparcie otrzymuję od stryja Adama. Nasze częste rozmowy o samorządzie, kulturze i polityce niezwykle mnie wzbogacają. Mam także brata Michała, z którym w przeszłości toczyłem nieustanne spory, ale jak widać, człowiek z wiekiem mądrzeje. Na koniec Stefania – bez chwili wahania – kobieta mojego życia. Historyk i historyk sztuki, pracownik naukowy Muzeum Saturn w Czeladzi. Wspaniała, niezwykle mądra osoba, pełna pozytywnej energii i kobiecego ciepła. To za sprawą Stefanki każdy kolejny przeżyty dzień jest tak wyjątkowy. No i jest jeszcze mój największy skarb – córka Konstancja.

 

 

Najbliżsi to nie tylko rodzina, ale także wszyscy Ci wspaniali ludzie, których spotkałem na mojej drodze, z którymi dane mi było współpracować, żyć, pracować, robić coś dla innych, a przy tym dobrze się bawić. Z piaskownicy i z boiska, ze szkolnej ławy, ze studiów i pierwszej pracy – dziesiątki ciepłych wspomnień, wspólnie przeżytych radosnych chwil w gronie przyjaciół. Dalej koleżanki i koledzy nauczyciele, w tym Ci z Centrum Edukacji Obywatelskiej w Warszawie, organizacji współtworzonej przez najlepszych nauczycieli z całej Polski, którym przyświeca jeden cel – pracować skuteczniej i zmieniać oblicze polskiej szkoły. Dalej moi przyjaciele z organizacji pozarządowych, które współtworzyłem: Pro Europy, Klubu Absolwenta, Towarzystwa Przyjaciół Będzina, Stowarzyszenia Dzieciom Będzina, Stowarzyszenia Kazimierza Wielkiego i Domu Wszystkich Polska. Są to dziesiątki ludzi zaangażowanych w pracę najpiękniejszą, bo z serca i non profit. W działalności samorządowej również dane mi było poznać wielu ciekawych ludzi.